Wild Wild Vest


Znowu zasiadłam do maszyn. Pięć godzin wystarczyło, by spod wiekowego już Łucznika wyszedł nowiutki, hitowy, jedyny w swoim rodzaju ciuszek - futrzana kamizelka ! Cóż, potrzeba matką wynalazku ;) Do wykonania kamizelki zużyłam 1 m.b. czarnego "misia" o szerokości 1,5 m plus czarną podszewkę o identycznych wymiarach plus kawałek skóry. Za wykrój posłużył mi ten sam model, który zastosowałam do swojego bordowego płaszczyka (tutaj). Szyło się naprawdę przyjemnie, chociaż wykończenie (tj. wszycie podszewki) musiałam wykonać ręcznie. Dekolt kamizelki wykończyłam czarną skórką.

Kamizelka miała zadebiutować w nieco innej stylizacji, ale zima, która nareszcie zaszczyciła rzeszowszczyznę, pokrzyżowała mi szyki ... 
Na termomentrze -11, zadyma, zawierucha, zamieć ! 

Mnie się podoba :)

kamizelka - uszyłam sobie
kurtka - nn
spodnie - c&a
kozaki - botki z centro plus cholewka DIY
torebka - h&m
turban - mohito
szal - tally weijl









foto: Mąż 

14 komentarzy:

  1. Kamizelka super ci wyszła , wszystko cudnie skomponowane, masz talent do dobierania kolorów naprawdę , tylko te ćwieki przy butkach mi nie pasuję, reszta idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Justi :) To mój pierwszy raz kiedy pastele połączyłam z czernią - wcześniej miałam do tego kolorystycznego mix'u opory ... Uważam że ćwieki są fajnym wykończeniem cholewek, które sama zrobiłam :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię być inspiracją :)
    U nas na szczęście nie ma jeszcze takich temperatur, bym musiała zakłądać moją futrzaną kamizelkę na kurtkę zimową. Robiłam to jesienią dzięki czemu mogłam dłużej nacieszyć się kurtkami przejściowymi albo ciepłymi marynarkami :)
    Fajnie to razem wygląda, tak jakby tak było już kupione. Jestem ciekawa, czy masz jakiś kontrastujący płaszcz, do którego by ta kamizelka pasowała :)) Ale znając Ciebie już pewnie masz setki pomysłów z czym ją połączyć.
    Cholewki niezły pomysł (mam takie kozaki, gdzie cholewka idzie powyżej kolana ale trochę mi się już opatrzyły i na razie nie noszę). Wydaje mi się, że u Ciebie wyglądałyby lepiej gdyby były tuż pod kolanem. A jak Ty to robisz, że Ci nie spadają?
    Ogólnie wyglądasz super - jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, pomysłów jest rzeczywiście multum, ale będą musiały poczekać - jest mega zimno - oprócz minusowej temperatury wieje wiatr i tnie niczym nóż brrryyy ! Kamizelka jest ciepła, ale wolałabym ją zakładać na swetry, skórzane kurtki itp. Póki co, cieszę się strasznie tą zimową aurą, a myśli o stylizacjach odsuwam na bok ;) Jeśli chodzi o cholewki, to trzymają się same - cholewki są odwijane, ale tak pomyślane, żeby 'robiły' za takie 'over knee' :) Mnie podobają się założone tak wysoko, a poza tym to dodatkowy kawałek ochrony przed zimnem - kolana mi nie odmarzną ! Buziaki !

      Usuń
  4. http://xoprimaxo.blogspot.com/

    świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dość że pomysłowa,elegancka to jeszcze talent do szycia ma:)))))fajna kamizelka i świetnie się przydaje przy takiej pogodzie:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, dziękuję za tyle dobrych słów na mój temat :))) Pozdrawiam zimowo !

      Usuń
  6. Soooooooooooooo lovely in the snow.
    I have just found your blog through Claudia´s and had say hello and follow you.
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello ! So nice to meet you ! I can send you some snow - we have enough ! Kisses !

      Usuń
  7. Thank you for following back. I do hope we become great blogger friends.
    So glad to have found you.
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

    OdpowiedzUsuń
  8. I'm very pleased ! I'm glad you found me and wrote to me :) I saw your pictures - you are like kingbird - so colorful and you have your own style, which I admire :) We'll be in touch !

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie Ci to wyszło!!! Zdjęcia zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Avo :) Starania się opłaciły ;) Pozdrawiam !

      Usuń

Byłeś ? Zobaczyłeś ? Skomentuj ! :)