0 Soleil

Plisowane spódnice to klasyk niczym mała czarna. Pojawiają się w modzie w każdym sezonie i pewnie większość z nas ma je w swoich szafach. To fason niezwykle kobiecy, nadający się praktycznie na każdą sylwetkę. 

Ja swoją solejkę upolowałam na trwających wyprzedażach - poza fasonem, w oczy rzuciło mi się doskonałe połączenie kolorów. Tuż za spódnicą wisiała idealnie pasująca do niej bluzka - musiałam wziąć obie rzeczy, zwłaszcza że dół zestawiony z górą daje złudzenie jakbym nosiła sukienkę.

bluzka, spódnica - h&m
buty - mango
torebka - monnari











foto: Mąż

 

0 Neutrals

Ostatnio czarna sukienka wzbudziła odrobinę kontrowersji - stwierdziłyście, że ciemne kolory nie są dobre na upał i muszę przyznać, że jest w tym odrobina prawdy ;)  Jednak według mnie, rodzaj tkaniny ma większe znaczenie aniżeli kolor noszonego ubrania. 

Tym razem dla odmiany jasny set. Zachwycają mnie takie naturalne odcienie oraz tkaniny, chociaż do lnu podchodzę zawsze z pewną rezerwą. 
Spódnicę kupiłam lata temu, dostrzegając w niej wyjątkowy potencjał. Przeleżała jednak klika sezonów w szafie, gdyż nie mogłam dobrać do niej odpowiedniej bluzki. W tym roku natknęłam się na idealny egzemplarz - bluzka fakturą przypomina fakturę spódnicy, do tego ma ciepły odcień beżu, który pięknie współgra z dołem w odcieniu kości słoniowej. Szylkretowe guziki dopełniają idealnie całości, pasując do łańcucha zdobiącego torebkę.  Lekkie sandałki to mój łup wyprzedażowy.

Idealny strój na letnie, niedzielne popołudnie :)

spódnica - sh
bluzka - f&f
sandałki - h&m
torebka - stradivarius







Foto: Mąż



5 Tropical heat

Nastał istny żar tropików ! W miejskiej dżungli upał wyjątkowo daje się we znaki !

Mój sposób na ubieranie się w ten duszny czas ? Oversize'owa sukienka o formie koszuli uszyta z przewiewnej wiskozy. Do tego dodatki w soczystym odcieniu szmaragdowej zieleni i jestem w stanie przetrwać te mordercze (jak dla mnie) upały !

sukienka - carry
klapki - prestige
torebka - mohito






Foto: Mąż


 

0 Suit without tie


Garnitur, jak się okazuje nie całkiem męska rzecz ;) 

Swój pierwszy garnitur pamiętam doskonale - grafitowy, z dłuższą marynarką i spodniami nieco "marchewkowatymi".  Nosiłam go pod koniec XX wieku ;)

Ten skomponowałam z dwóch elementów, które nie należą do kompletu, ale idealnie ze sobą współgrają. Tak marynarka jaki i spodnie są niewiarygodnie przewiewne, więc idealnie nadają się na słoneczne, ciepłe dni. Żółte dodatki ożywiają stonowane barwy garnituru. Idealna letnia baza !

marynarka - marks&spencer
spodnie - no name
top - inextenso
buty - f&F
torebka, biżuteria - monnari











Foto: Mąż

 

0 Bow dress


W tym roku markotna wiosna wymusza na mnie niemalże codziennie "wskakiwanie" w jeansy, t-shirt i przeciwdeszczowe parki. Ciągle mokro, chłodno i ponuro, co wcale nie sprzyja "ubieraniu". A kiedy tylko słońce, to od razu chce się wyglądać !

Tę sukienkę upolowała dla siebie Mama, ale ponieważ okazała się na nią zbyt duża, bardzo chętnie przygarnęłam ją do swojej garderoby. Z paska zrobiłam wiązanie na szyję i tym samym sukienka zyskała na wyglądzie, zamieniając się w kreację nieco w stylu retro.

sukienka - second hand
ramoneska - monnari
buty- bershka
torebka - no name









 Foto: Mąż






0 Call me "black velvet"


 Dla większości kobiet czarne ubrania są synonimem bezpieczeństwa. Mnie z czernią przez wiele lat "nie było po drodze" ... Zawsze doskonale odnajdowałam się w świecie kolorów i podążając za głosem mojej barwnej duszy nosiłam kolorowe stroje. 

Moja modowa dojrzałość prowadzi mnie w stronę stonowanych odcieni, a także wiedzie wprost do umiłowania czerni. Nie znaczy to jednak, że porzucam kolory ! To absolutnie niemożliwe !

płaszcz - monnari
spodnie - f&f
buty, torebka - stradivarius






foto: Mąż

 

0 New Orange

Kwiecień, plecień ... O tak, ten miesiąc jeszcze zdecydowanie namiesza jeszcze w pogodzie, ale z każdym dniem idzie ku lepszemu ;)

Wiosną znowu chce mi się żywych kolorów, a najbardziej (od lat) kręcą mnie teraz wszelkie odcienie pomarańczy. 

W tym roku swój pomarańczowy, nieco "znoszony" już płaszcz postanowiłam zastąpić nowym - prosty fason, dobra tkanina, dokładne odszycie - tego mi  było trzeba ! W jaskrawym słońcu nabiera nieco czerwonego odcienia, ale wierzcie na słowo - jest mocno pomarańczowy :) 

Mam na niego wiele pomysłów i mam nadzieję, że chociaż kilka uda mi się Wam pokazać !
Tymczasem odsłona pierwsza - enjoy !

płaszcz, torebka - monnari
spodnie, bluzka - f&f
buty - mango











Foto: Mąż