"Za duże" płaszcze podbiły serca kobiet na całym świecie i tryumfalnie wkroczyły do naszych szaf.
Moje pudełkowate wdzianko przyleciało w paczce ze Stanów w latach 90-tych i przeleżało w pawlaczu, a później na strychu przez dobrych kilkanaście lat ! Dopiero teraz doceniłam jego urok - piękna, mięciutka wełna, soczysty kolor, obłędny kołnierz, złote guziki ... Stan idealny , bo to świetne krawiectwo i wykończenie "made in USA" :)
![]() |
płaszcz - forecaster of boston
jeansy - kappahl
botki - zara
szal - z szafy Mamy
okulary - orsay
pierścionek - e-carla
rozkoszująca się słońcem bigla - Zara :)










