6 Gdybym była bogata ...

Lubicie zwiedzać piękne miejsca ? Lubicie przywozić z tych miejsc ładne pamiątki ? 

Przygotowałam dziś dla Was krótką, ale wyjątkową listę fantastycznych europejskich domów handlowych - marzę o ich odwiedzeniu, zwłaszcza w sezonie bożonarodzeniowym :) 

Zakupy w tych miejscach są poza zasięgiem mojej kieszeni, ale już sam fakt odwiedzenia tych fantastycznych budowli - będących pamiątką minionych czasów, wystarczyłby mi w zupełności. Fantazyjna architektura karmi oczy nie mniej niż wystawy ekskluzywnych butików ;)

Numer 1: Paryż - Galeria Lafayette


               http://www.studiofesti.it/wp2/blog/wp-content/uploads/2010/02/studio-festi-parigi015.jpg

Galeria Lafayette to najsłynniejsze centrum handlowe Paryża. Jej początki sięgają końca XIX wieku i tak, jak w przypadku londyńskiego Harrodsa, są zaskakujące. Wszystko zaczęło się bowiem od małej pasmanterii na rogu ulic La Fayette i de la Chaussée-d'Antin, która w ciągu dwustu lat przekształciła się w wielopiętrową galerię handlowo-usługową. Pięknie oświetlony nocą dom towarowy naprawdę wielkie wrażenie wywiera dopiero wtedy, gdy zajrzy się do środka i spojrzy w górę - ku eleganckim balkonom w stylu barokowym i przeszklonemu dachowi. Lafayette to paryskie centrum mody, niemal w każdy weekend można tutaj trafić na pokaz kolekcji projektantów, którzy w galerii mają swoje butiki. W sprzedaży znajdują się produkty aż 80 tysięcy marek, a wystawy sklepowe reprezentują najnowsze trendy w modzie, kosmetyce oraz biżuterii. Domy towarowe Lafayette znajdują się również w Berlinie i Nowym Jorku.

Numer 2: Moskwa - GUM

                             http://michalzaczynski.files.wordpress.com/2012/10/en_00952516_3438.jpg

Budynek Głównego Powszechnego Domu Towarowego (GUM) w Moskwie stanowi przede wszystkim ciekawostkę architektoniczną. Podłużną konstrukcję łączącą formy z żelaza i szkła wzbogacono o elementy tradycyjnej architektury. Wzniesiono ją pod koniec XIX wieku przy Placu Czerwonym i od razu przeznaczono na dom towarowy. Początkowo centrum handlowe mieściło ponad tysiąc sklepów rozmieszczonych wzdłuż pasażów na dwóch piętrach. Dzisiaj ich liczba jest znacznie mniejsza (wynosi ponad 200). Losy budynku były burzliwe, lecz w swoim długim żywocie zawsze stanowił jeden z najważniejszych w całym kraju ośrodków handlu.


Numer 3: Londyn - Harrods

                http://www.londontown.com/LondonInformation/Sights_and_Attractions/Harrods/397c/

Londyński Harrods z zewnątrz bardziej przypomina ważny urząd państwowy, niż centrum handlowe. Budynek powstał na początku zeszłego stulecia - Henry Harrod pierwszy sklep otworzył tu w latach pięćdziesiątych XIX wieku - w (prawie) pierwotnym kształcie przetrwał do naszych czasów. To najbardziej ekskluzywny obiekt handlowo-usługowy w stolicy Anglii. Przy Brompton Road, gdzie się znajduje, zakupy robiła m.in. królowa Elżbieta. 
W Harrodsie obowiązuje pewna niepisana reguła - trzeba zachowywać się i wyglądać odpowiednio. W związku z tym osoby rzucające się w oczy (np. umundurowani żołnierze, skauci albo skinheadzi) mogą zostać wyproszeni przez ochroniarzy bez uzasadnienia takiej decyzji. Innym osobliwym faktem związanym z Harrodsem jest dopuszczanie sprzedaży odzieży z prawdziwych futer. Z tego względu przed budynkiem regularnie dochodzi do protestów obrońców zwierząt.

Numer 4: Berlin - KaDeWe

             http://www.ferienwohnung-zimmer-berlin.de/Tourismus_Berlin/Kurfuerstendamm_berlin_en.htm

KaDeWe to jedno z pierwszych centrów handlowych w stolicy Niemiec i jedno z największych na starym kontynencie. Powstało ono w 1907 roku i z kilkuletnią przerwą w okresie drugiej wojny światowej działa do dnia dzisiejszego. Na stronach domu towarowego można zobaczyć, jak zmieniał się na przestrzeni lat. W środku znajduje się słynna Luksusowa Aleja, przy której zlokalizowane są m.in. butiki Prady, Chanel i Gucciego. W pozostałych częściach galerii znajdują się nieco mniej ekskluzywne sklepy z odzieżą, restauracje i salony SPA. 


Numer 5: Mediolan - Vittorio Emanuele II


                                    http://mytravelphotos.net/galleria-vittorio-emanuele-ii-pictures/

Tę mediolańską galerię handlową trzeba odwiedzić przynajmniej z dwóch względów - aby ubrać się u najlepszych włoskich projektantów i aby zobaczyć wspaniałą konstrukcję architektoniczną zwieńczoną przeszklonym dachem i charakterystyczną kopułą. Pasaż Vittoria Emanuele II to najstarszy dom handlowo-usługowy we Włoszech. Jego budowa trwała prawie piętnaście lat, a rozpoczęto ją w 1864 roku (z lotu ptaka dokładnie widać plan krzyża, na którym powstał). Galeria nosi imię króla włoskiego, a w środku mieści statuy najważniejszych postaci w historii państwa - m.in. Alessandra Volta i Piera Capponi. 



Charakterystyka poszczególnych galerii zaczerpnięta z artykułu: 
http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,12896835,Slynne_domy_handlowe_w_Europie.html


20 Jak kura pazurem ...

Bez pepitki żadna szafa nie może się obejść ! 

Moja obchodziła się bez niej dosyć długo. Nie mogłam zwyczajnie znaleźć żadnego godnego ciucha okraszonego tym charaktertstycznym wzorem, który Francuzi nazywają "kurzą stopką", a Anglicy "psim zębem". Nasza ''pepitka" pochodzi od hiszpańskiego określenia pestki. 

Zwał jak zwał - popularność tego wzoru pod każdą szerokością geograficzną jest niezywkła. Pepitkę wymyślili mieszkancy szkockich niznin, którym brakowało własnego, klanowego wzoru. I chwała im za to ! 

płaszcz - bialcon 
jeansy - c&a
sweterek - m&s
buty - zara
torebka - nn
czapa&szal - troll
naszyjnik - carla
pierścionek - bijou brigitte













foto: Mąż

5 хорошая поездка !

Militaria są stałym motywem współczesnej mody. 

Płaszcz, który wielu z Was bardzo się spodobał, wpisuje się doskonale w wojskowy trend, ale dzisiejsza stylizacja, jak się okazało, zahacza - co nieco - o "carską Rosję". 

Mój Fotograf stwierdził, że wyglądam w prezentowanym stroju, niczym nowobogacka Rosjanka, która wybrała się na ekskursję po stolicy województwa lubelskiego, zabierając ze sobą swojego prywatnego fotoreportera ;) Głównym motywem owych skojarzeń jest ... opaska ! Ach, te chłopy ;)

płaszcz - debenhams
spodnie - c&a plus DIY
futrzak na szyi - hand made
opaska - c&a
rękawiczki - rękawiczki
torebka - prima strada
botki - f&f











foto: Mąż

16 Everyday create your fashion history !

Ostatni dzień roku należy do czerni. Czerni totalnej. Ten konserwatywny kolor raczej rzadko pojawia się na łamach mojego bloga, okrywając mnie od stóp do głów. 

Świat moich stylizacji poddany jest słowom Roberto Cavalli'ego " Dlaczego wszystko ma być czarne, czarne i czarne ? Moda powinna być wesoła i stawiać kobietę w świetle reflektorów w odrobinie niebezpiecznej sytuacji ..."

Czerń dedykowana jest osobom "przy kości", bo wyszczupla ... Ja jestem zdania, że najlepszym przyjacielem "nagannej" figury jest nie ciemny kolor, a dobrze dobrany fason. To krój sukienki, bluzki czy spódnicy może zdziałać na figurze cuda - wyszczuplić uda, spłaszczyć brzuszek, ukryć fałdki, wymodelować biust. Moje sety są dowodem potwierdzającym owe słowa :)

Czerń to bezsprzecznie synonim elegancji i wyrafinowania - dobrze jest sięgnąć po tę barwę od czasu do czasu w wersji TOTAL. 

Żegnam Stary Rok w wersji black, a wszystkim moim Czytelnikom na Nowy Rok 2014 życzę: GOOD LUCK ! ;)

płaszcz - asos
spodnie - c&a
opaska - kappahl
buty - 5th avenue
torebka - h&m
zegarek - carla
kolczyki - jablonex











foto: Mąż

8 Sezon na misia

Luksusowe, piękne, kontrowersyjne ... 

FUTRA.

Mam oczywiście na myśli te sztuczne - prawdziwe są synonimem barbarzyństwa, którego nie akceptuję !

Imitacje udające prawdziwe norki, karakuły, lisy potrafią wyglądać naprawdę imponująco. Podobno wybierając sztuczne futro, powinnyśmy zdecydować się na takie które wygląda "nienaturalnie" - i nie będzie to absolutnie obciach. Projektanci kochają ''nieprawdziwe misie'', farbując je chociażby na fantazyjne, jaskrawe kolory.

Zasada noszenia  futra jest prosta - to, które wybierzesz musi być atrakcyjne i zachwycające - w innym przypadku w ogóle jest zbyteczne ! To ponadczasowe okrycie wygląda doskonale tak z wieczorową suknią, jak i z jeansami ...

Mnie otula hebanowy "misio" naśladujący sierść karakuł. Założyłam do niego spodnie w koci wzór - cętki przełamują militarną zieleń spodni. Snood upolowałam na wyprzedaży, a czapę w sh - żeby nie była nudna, ozdobiłam ją złotymi ćwiekami :) 

Podobno Włoszki kolekcjonują futra, Francuzki apaszki, a Amerykanki jeansy - ja "kolekcjonuję" niebanalne sety w rozmiarze xl :)

faux fur - sh
spodnie - c&a
snood - reserved %
czapa - sh plus DIY
buty - 5th avenue
torebka - h&m
broszka - pamiątka












foto: Mąż

6 a plum, a cherry



Wśród smakołyków znajdujących się na naszym świątecznym stole znalazły się między innymi kompot ze śliwkami i moja specjalność - czekoladowy tort z wisienkami :) 

Śliwkę i wisienkę przeniosłam na grunt mojej dzisiejszej, uroczystej stylizacji - spoufalenie tych dwóch barw daje oszałamiający efekt, nieprawdaż ? ;)









foto: Mąż