Najprawdziwsza klasyka - płaszcz, który wygląda elegancko i drogo, o ile ma właściwy kolor: złocistobeżowy, piaskowy o czerwonawym lub jasnobrązowym odcieniu.
Taki właśnie opis towarzyszy rozdziałowi poświęconemu płaszczom z wielbłądziej wełny w książce, którą przeglądam z ogromnym zainteresowaniem tj."Klasyczna setka czyli co powinna mieć w szafie każda kobieta z klasą" autorstwa Niny Garcia.
Mój płaszcz poza ciepłym, głębokim kolorem nie ma nic wspólnego z wielbłądzią sierścią, ale został uszyty z kaszmirowej wełny, która swym gatunkiem dorównuje wyjątkowej wełnie z wielbłąda.
Kaszmir to tkanina luksusowa. Cała wyjątkowość tkwi w wytwarzaniu wełny przez kozy kaszmirskie, które zmagają się ekstremalnym zimnem. Zdecydowana większość światowego kaszmiru pochodzi z Mongolii Wewnętrznej, gdzie klimat jest silnie kontynentalny, z dużymi wahaniami temperatur nie tylko w ciągu roku, ale i w ciągu doby. Tam kozy kaszmirskie walczą z temperaturami poniżej -30 ° C. Wiosna jest porą, kiedy zwierzęta są czesane, aby pozyskać tylko najlepszej jakości wełnę. Kozy mają umaszczenie złożone, więc należy poświęcić więcej czasu na to, aby podczas pielęgnacji zwierzęcia oddzielić czysty kaszmir. Tkanina najlepszej jakości powstaje z długowłosej, najcięższej wełny.
Kaszmir jest wyjątkowo puszysty, nie brudzi się łatwo, nie pochłania zapachów.
Złocistobeżowy kolor mojego płaszcza dodaje denimowym jeansom ekskluzywnego wyglądu, a jego oversize'owy fason przyjemnie otula sylwetkę. Dodatki w stylu retro - gobelinowa torebka, sznurowane botki i moja nowa fryzura inspirowana wyjątkowym stylem Louise Brooks :)
płaszcz - dorothy perkins
jeansy - river island
botki - evento
torebka - sh
komin - six
kolczyki - orsay
pierścionek - h&m
foto: Mąż