Waiting for real Spring ....

Kwiecień - plecień, wyszumieć się nie może ! Ten obecny daje się poznać ze srogiej, wręcz zimowej strony i najgorsze jest to, że perspektywa nie wygląda zbyt obiecująco ...

Tak markotna aura krzyżuje mi skutecznie modowe plany - ustawiłam się już na wiosenne, lekkie zestawy i irytuje mnie powrót do "opatulania się", zwłaszcza, że szafa całkowicie przygotowana na nowy sezon !

Look, który prezentuję poniżej, stał pod wielkim znakiem zapytania, a jest to zestaw, który wymarzyłam sobie na Święta. Wszystkie elementy skomponowałam z myślą o pięknej, ciepłej, wiosennej pogodzie ... Na zdjęciach widać słoneczną otoczkę, ale musicie mi wierzyć na słowo - już dawno tak strasznie nie zmarzłam !

Oby do wiosny, tej prawdziwej !







foto: Mąż


6 komentarzy:

  1. Całe szczęście, że ja jeszcze nie pochowałam zimowych kurtek i butów. Na jutro kozaki będą w sam raz :-))
    Płaszcz piękny, buciki i torebka też :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalna porażka z ta pogoda 😔 Trzymajmy się ciepło w naszej zimnej krainie !

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wyglądasz! Pozdrawiam ( :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje 😋 Ja podziwiałam dziś Twoją kwiecistą spódnice 😍

      Usuń
  3. U mnie też już wszystkie zimowe atrybuty pochowane, a tu dziś rano pół metra śniegu. Pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń

Byłeś ? Zobaczyłeś ? Skomentuj ! :)