Some great urgency


O nieskromnej ilości ubrań, które rozpychają szafy wiekszości współczesnych kobiet nie muszę Was zapewniać,  zaręczam natomiast, że większość z nas pragnie skomponować garderobę "idealną" ... I to właśnie dlatego wciąż czegoś nam brakuje, chociaż szafa pęka w szwach ;)

Na przykład u mnie absencja krótkiej pikowanej kurtki (takiej do pasa) daje się mocno we znaki ! Moje zamaszyste spódnice upominają się wielce o takie okrycie ! I tak oto "mała pikowajka" to nie zachcianka, to mus, potrzeba wyższa !

Pomyślałam, że skoro nie mam, to sobie uszyję - innej rady nie ma ! Przeglądnęłam kilkadziesiąt propozycji na allegro, ale przeważnie wszystkie pikowajki są zbyt długie, a plisowana czy przymarszczana spódnica żąda długości do pasa !

Procesu twórczego nie fotografowałam, bo potrzeba posiadania gnała moje ręce do krojenia, dopasowywania, szycia - nie miałam czasu na inne zajęcia, toteż musicie wierzyć mi na słowo, że bakłażanowy unikat jest w całości dziełem rąk moich :)











6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Moja słabość do dziwnych kolorów rośnie :) To niby bakłażan, ale w zależności od światła mieni się na bordo, fiolet, brąz ..

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nic z tego ! Zbyt dużo niecenzuralnych słów użyłam przy jej tworzeniu, by wprowadzić ją do stałej "produkcji" ;) Tak to jest jak się ma maszynę z ponad 40sto letnim stażem ! Dziękuję za uznanie i pozdrawiam !

      Usuń
  3. Ależ te Twoje ręce zdolne!!!
    Czekam na prezentacje na modelce:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, i zdolne i niezdolne ... Niby wszystko pasowało a jak zeszyłam całość, to zrobił się garb na plecach Tak się wkurzyłam, że zamiast pruć przeleciałam plecy od wewnątrz przez środek i ciul ! Nie jest pięknie wykończona, ale lepszy szew wewnątrz niż garb na zewnątrz ;))) Buziaki !

      Usuń

Byłeś ? Zobaczyłeś ? Skomentuj ! :)