noszę i ja !
Krata triumfuje tej jesieni - to jej wielki powrót w nowych, ciekawych odsłonach. W tym roku dominuje szkocka klasyka, soczysta czerwień stonowana czernią, a także wypłowiała żółć i brązy.
Osobiście darzę ten deseń sentymentem i podobnie jak projektanci, również ja wracam do niej w tym sezonie z wielkim umiłowaniem. Lubię zwłaszcza kraciastą geometrię w wydaniu xxl - duża krata przyciąga oko :) Podoba mi się nie tylko ta duża, ale też kolorowa - kolorowa cieszy oko :)
Jesienią solidna dawka kraty jak najbardziej wskazana - bez względu na trendy !
spódnica - old
kurtka -c&a
buty - reserved
szal - avon
czapka - kappahl
torebka - old
rękawiczki - mamine
Bohaterem dzisiejszego wpisu jest nie tylko krata, ale również owoc, który wpasował się w kolorystykę mojego stroju, a o którym już dawno chciałam Wam napomknąć :) Tym owocem jest granat nazywany owocem życia :)
O jego cudownych właściwościach możecie przeczytać tutaj: http://zdrowie-z-natury.com/granat
My jesteśmy zachwyceni jego działaniem - na własnej skórze odczuliśmy zbawienny wpływ ziaren granatu. Przykład ? Mój Mąż przetrwał zeszłą jesień i zimę bez żadnego przeziębienia - był zdrowy jak ryba :)
Granatami zajadamy się jesienią i zimą, jakieś 3, 4 razy w tygodniu :) To już taka Nasza zdrowa tradycja, do której zachęcam również Was :)
Granatami zajadamy się jesienią i zimą, jakieś 3, 4 razy w tygodniu :) To już taka Nasza zdrowa tradycja, do której zachęcam również Was :)
foto: Mąż








